Oferty z podkarpackiego rynku nieruchomości
Podkarpackie nieruchomości
Rzeszów - miasto centrów handlowych      Nowe mieszkanie ze wsparciem państwa!!      Rzeszów - miasto centrów handlowych           Czy warto inwestować w podkarpackie nieruchomości?               Rzeszów - miasto centrów handlowych        Ziemia zawsze w cenie         Rzeszów - miasto centrów handlowych      Nowe mieszkanie ze wsparciem państwa!!         Rzeszów - miasto centrów handlowych       Czy warto inwestować w podkarpackie nieruchomości?                    Ziemia zawsze w cenie       Rzeszów - miasto centrów handlowych

13.03.2017 2016. REKORDOWY ROK....

10.01.2017 OKIEM POŚREDNIKA, czyli co...

29.08.2016 OKIEM POŚREDNIKA , czyli co...

23.06.2016 OKIEM POŚREDNIKA , czyli co...

23.06.2016 OGRANICZENIA W OBROCIE ZIEMIĄ...

26.04.2016 GALIMATIAS rządowych programów...

29.02.2016 2015. REKORDOWY ROK !...

29.12.2015 Najem czy własność, dom czy...

06.10.2015 Inwestycja w ziemię rolną...

04.08.2015 Czy inwestycja w mieszkanie do...

26.06.2015 RYNEK NIERUCHOMOŚCI A WOJNA,...

01.06.2015 Rekordowa podaż – ale czy...

22.04.2015 „Mieszkanie z dopłatą...

24.02.2015 Czy nadszedł czas na suburbia...

27.01.2015 Zmiany w programie Mieszkanie...

27.01.2015 "Pod znakiem podaży" czyli...

30.04.2014 Jak przekazać pozwolenie na budowę.

30.09.2013 Mieszkanie dla Młodych

02.09.2013 Rynek mieszkań deweloperskich w...

18.06.2013 Budownictwo ekologiczne - czy...

07.03.2013 RZESZÓW - MIASTO CENTRÓW HANDLOWYCH

20.11.2012 Nowe mieszkanie ze wsparciem...

06.11.2012 Sytuacja na podkarpackim rynku...

10.09.2012 Sytuacja na podkarpackim rynku...

20.08.2012 Ziemia zawsze w cenie

04.05.2012 Sytuacja na podkarpackim rynku...

16.02.2012 Sytuacja na podkarpackim rynku...

09.12.2011 Sytuacja na podkarpackim rynku...

08.07.2011 Zmiany w ustawie o...

11.04.2011 Rynek nieruchomości...

05.04.2011 Rzeszowski rynek nieruchomości ....

08.03.2011 Bariery procesu inwestycyjnego

16.11.2010 Jak rozwija się Rzeszów? Czyli...

02.11.2010 Single z "Rodziną na swoim"

06.10.2010 Możliwości i bariery dla rozwoju...

30.08.2010 Nowa Księga Wieczysta On-line a...

02.08.2010 Już wkrótce rusza system wymiany...

12.07.2010 Czekać nadal czy też nadszedł...

01.06.2010 Przemyślany sposób finansowania

25.05.2010 Plan zadań ochronnych a budowa...

30.04.2010 Wzrost limitu na zwrot VAT-u za...

25.03.2010 Zmiany w systemie budownictwa...

19.03.2010 Jak bezpiecznie kupić mieszkanie?

05.02.2010 Budowlanka wychodzi na prostą

20.01.2010 Perspektywy rynku mieszkaniowego...

15.01.2010 Wpływ przepisów prawa na proces...

05.01.2010 Kto wyda pozwolenie na budowę w...

30.12.2009 Rodzina na Swoim i rozwój...

27.11.2009 Zwrot VAT za materiały budowlane...

12.11.2009 Czas na EKO - budownictwo?

06.11.2009 Świadectwo energetyczne

17.09.2009 Efektywność energetyczna budynków

11.08.2009 Zmiany w ustawie „prawo...

25.06.2009 Bez pozwoleń budowlanych -...

16.06.2009 Już nie mieszkanie, jeszcze nie...

20.05.2009 KREDYT Z DOPŁATĄ

14.05.2009 Etykieta klasyfikacji...

17.04.2009 UMOWA PRZEDWSTĘPNA cz. I

12.03.2009 Koniec ery franka

24.02.2009 Koszty sądowe w postępowaniu...

15.12.2008 Opłata z tytułu wzrostu wartości...

28.11.2008 Służebność przesyłu

28.11.2008 Status prawny urządzenia...

16.08.2008 Kredyt hipoteczny krok po kroku

27.03.2008 Wynajmujemy mieszkanie

13.12.2007 Rozwój czy klęska zawodów rynku...

12.08.2007 Nie ma sezonu urlopowego

15.06.2007 Karta praw klienta - nowe czy...

26.03.2007 Dlaczego licencje?

15.03.2007 Ceny mieszkań w Rzeszowie

03.03.2007 Bezpieczniej jest wynajmować...

02.02.2007 Czas na Bieszczady

02.01.2007 Ziemia z VAT-em

19.09.2006 Rynek najmu mieszkań w Rzeszowie

29.06.2006 Podatki w nieruchomościach

29.05.2006 Czas na stabilizację

03.01.2006 Rynek nieruchomości w Rzeszowie...

31.03.2005 Sprzedaż domu trudna sprawa

23.02.2005 Ziemia (rolna) na sprzedaż

02.11.2004 Współpraca się opłaca

05.09.2004 Jesienne prognozy

14.06.2004 Nadchodzi Kataster

26.02.2004 Na Podkarpaciu brakuje inwestorów

25.02.2004 Z pośrednikiem szybciej i...

26.11.2003 Kto inwestuje w podkarpackie...

24.09.2003 Czy warto śpieszyć się z zakupem...

01.04.2002 Optymizm rośnie

30.11.2001 Jesienne targi

Powr�t

29.12.2015 Najem czy własność, dom czy mieszkanie,a więc jak chcą mieszkać Polacy?

 Według najnowszego raportu Europejskiego Urzędu Statystycznego opisującego sytuację mieszkaniową obywateli państw europejskich wynika, że 70,1 % mieszkańców Europy posiada własne mieszkanie lub dom, a 29,9 % żyje w wynajętym lokalu.  Jak to wygląda w Polsce?

 

Polacy zdecydowanie preferują własne lokum  i pod tym względem są w czołówce państw europejskich.  W 2014 roku 83,5 % mieszkańców Polski mieszkało we własnych mieszkaniach lub domach, natomiast tylko 16,5 % w  wynajmowanych.  Najwyższy wskaźnik własności odnotowano w krajach, które relatywnie od niedawna są członkami Unii Europejskiej. W Rumunii we własnym lokum mieszka aż 96,1 % obywateli. Wyprzedzają nas także Słowacy(90,3%), Litwini ( 89,9%), Chorwaci (89,7%) i Węgrzy (89,1 %). Z kolei największy odsetek wynajmowanych mieszkań i domów jest w bogatych krajach UE tj. w Niemczech (47,5%), Austrii (42,8%), Danii (36,7%) i Francji (34,9%).

 

Ciekawe jest też porównanie preferencji zamieszkania rozróżniając je na rodzaj zajmowanego lokum tj. domy lub mieszkania. Zdecydowana większość Europejczyków wybiera domy. Faworytem jest tu Wielka Brytania (aż 85% mieszka w domach), natomiast w zakresie preferencji mieszkań – Hiszpania (66% mieszka w mieszkaniach). Polska lokuje się w połowie stawki, tylko ok. 4% mniej naszych obywateli mieszka w domach niż wynosi średnia europejska. Choć badając preferencje na przyszłość jeszcze większy odsetek (ok. 64%) dąży do własnego domu. Być może wraz ze wzrostem możliwości finansowych będziemy przesuwać się z centrów miast w kierunku własnych ogródków na obrzeżach.

 

Dlaczego Niemcy wolą wynajmować, a Polacy kupować?

 

Po szczegółowej analizie opublikowanych przez Eurostat danych można zauważyć, że w bogatych krajach europejskich, bardziej rozwiniętych gospodarczo, odsetek właścicieli nieruchomości jest znacznie niższy niż w tych mniej zamożnych. Wśród mieszkańców  Niemiec, czy Austrii dużą popularnością cieszy się najem nieruchomości, a dążenie do prawa własności nie jest aż tak silne. Zupełnie inaczej sytuacja się przedstawia w biedniejszych, wschodnich krajach Unii Europejskiej, gdzie procent właścicieli nieruchomości sięga nawet 96%, a z reguły przekracza 80%. A więc, jak się może wydawać, własność nie zawsze świadczy o lepszej jakości życia i większym bogactwie. Dlaczego tak się dzieje?

 

Przyczyn może być wiele. Jedna z nich to różnica w mentalnym podejściu do własności i odwiecznym przywiązaniu do ziemi . W Polsce, jak i również w innych mniej zamożnych krajach UE dominuje przekonanie, że każdy obywatel powinien mieszkać  „na     swoim”, a wynajem to tylko dobra alternatywa w okresie przejściowym pomiędzy zakupem własnego „gniazdka”, a wyprowadzką z domu rodzinnego. Mieszkańcy zachodnich krajów większą wagę przywiązują do mobilności, podążaniu za lepszą pracą, a nie przywiązania do kredytu hipotecznego.

 

Nie każde mieszkanie na własność jest tak naprawdę nasze. Najlepiej odpowiada na to pytanie: ile mieszkań jest nabywanych z udziałem kredytu?

 

Z danych Hypostatu, instytucji badającej rynek kredytów hipotecznych w Europie, wynika, że przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej winien jest bankom z tytułu kredytów hipotecznych 16,2 tys. euro ( ok. 70,3 tys. zł). Zadłużenie statystycznego, pełnoletniego Polaka na koniec 2014 roku wyniosło ok. 2,5 tys. euro (ok. 10,8 tys. zł), czyli 7-krotnie mniej niż Europejczyka. W największym stopniu mieszkania i domy są przedmiotem zabezpieczenia hipotecznego w bogatych krajach skandynawskich i w krajach Beneluksu, najmniej zaś nieruchomości obciążonych kredytem jest w mniej zamożnych krajach Europy, zwłaszcza wschodniej, takich jak Rumunia, czy Bułgaria. Świadczyć to może o nierozwiniętym jeszcze rynku bankowym, mniejszych zarobkach i tym samym słabszej zdolności kredytowej oraz o niskich cenach nieruchomości w tych państwach.
Według Eurostatu w Unii Europejskiej mniej więcej co czwarty właściciel nieruchomości posiada kredyt hipoteczny. Najwyższy wskaźnik odnotowano w Szwecji, gdzie taki dług spłaca prawie trzech właścicieli na czterech. W Polsce, w ubiegłym roku, średnio co dziesiąta nieruchomość była obciążona kredytem. 

 

Dlaczego Niemcy wolą wynajmować, a Polacy kupować?

 

Po szczegółowej analizie opublikowanych przez Eurostat danych można zauważyć, że w bogatych krajach europejskich, bardziej rozwiniętych gospodarczo, odsetek właścicieli nieruchomości jest znacznie niższy niż w tych mniej zamożnych. Wśród mieszkańców  Niemiec, czy Austrii dużą popularnością cieszy się najem nieruchomości, a dążenie do prawa własności nie jest aż tak silne. Zupełnie inaczej sytuacja się przedstawia w biedniejszych, wschodnich krajach Unii Europejskiej, gdzie procent właścicieli nieruchomości sięga nawet 96%, a z reguły przekracza 80%. A więc, jak się może wydawać, własność nie zawsze świadczy o lepszej jakości życia i większym bogactwie. Dlaczego tak się dzieje?

 Przyczyn może być wiele. Jedna z nich to różnica w mentalnym podejściu do własności i odwiecznym przywiązaniu do ziemi . W Polsce, jak i również w innych mniej zamożnych krajach UE dominuje przekonanie, że każdy obywatel powinien mieszkać  „na     swoim”, a wynajem to tylko dobra alternatywa w okresie przejściowym pomiędzy zakupem własnego „gniazdka”, a wyprowadzką z domu rodzinnego. Mieszkańcy zachodnich krajów większą wagę przywiązują do mobilności, podążaniu za lepszą pracą, a nie przywiązania do kredytu hipotecznego.

 Statystyczny Polak bogatszy od Niemca, ale czy na pewno?

 

Również z tego głównie powodu wynika ciekawe porównanie wartości netto gospodarstw domowych, (czyli wartość majątku minus zobowiązania) które wynosi w Polsce ok. 61 000 euro, a w Niemczech – 51 400 euro. Jak podaje Eurostat ok. 9,6 % polskich gospodarstw domowych przeznaczyło w 2014 roku więcej niż 40 % budżetu na koszty zamieszkania. Dla lepszego zobrazowania wskaźnik ten w UE kształtuje się średnio na poziomie 11,4 %, a więc utrzymanie mieszkania nie jest znaczącą pozycją kosztową. Polacy są społeczeństwem na dorobku, niewielu z nas dysponuje wolnymi środkami. Jak pokazują dane BIG tylko 5 % osób ma odłożony kapitał większy niż 25 000 zł. Dlatego tak wiele osób, najczęściej w młodym wieku, których nie stać na zakup mieszkania za gotówkę korzysta z kredytu hipotecznego.

 

Niewielu z nas potrafi całościowo oszacować i porównać koszty zakupu i eksploatacji mieszkania kupionego na kredyt wraz z kosztem obsługi tego kredytu w porównaniu z rzeczywistymi kosztami najmu. Często porównujemy tylko obecną ratę kredytu z kwotą tzw. odstępnego, zapominając o kosztach dodatkowych np. koszty wykończenia czy remontu, zmiany kursowe przy kredytach walutowych itp. Zapomina się też o korzyściach wynikających z możliwości długoletniego inwestowania nadwyżek finansowych najemców mieszkań, którzy nie są obciążeni wysoką ratą kredytową, lecz z reguły troszkę mniejszymi kosztami najmu. Kolejną rzeczą, którą także warto brać pod uwagę w przypadku najmu jest brak trwałego zobowiązania i spora elastyczność.  W każdej chwili mamy możliwość zamiany lokum na inne, większe lub w innym mieście, w momencie polepszenia się naszej sytuacji finansowej, powiększenia rodziny lub zmiany miejsca pracy. Ostatnim, moim zdaniem najistotniejszym czynnikiem wpływającym na mały rozwój rynku najmu mieszkań jest ograniczona podaż tego typu ofert. W Polsce najwięcej buduje się mieszkań z przeznaczeniem na sprzedaż, natomiast brak było jak dotąd polityki tanich mieszkań na wynajem. Taka sytuacja pociąga za sobą czasem negatywne konsekwencje społeczne, powoduje trwałe zadłużanie się ludzi młodych, bywa, że ponad miarę i spłatę przez długie lata wysokich rat kredytów. W ten sposób część Polaków ogranicza swoją mobilność, nie korzysta z możliwości zmiany pracy w innym miejscu, w celu polepszenia swoich warunków życiowych. Jak podaje Lion’s Bank Polacy zmieniają miejsce zamieszkania statystycznie do 4-5 razy w życiu, przeciętnie raz na 15 lat. To kilka razy rzadziej niż na Zachodzie. Powyższy wskaźnik oszacowano na podstawie trzech istotnych informacji: liczbie zawartych aktów notarialnych dotyczących nieruchomości, liczbie gospodarstw domowych oraz liczbie osób, które realizują swoje potrzeby mieszkaniowe na rynku najmu. Zupełnie odwrotną sytuację mamy na Zachodzie,  w niektórych krajach Europy ludzie zmieniają miejsce zamieszkania nawet raz na 4-5 lat. Wiąże się to z dużym rozwojem oferty najmu mieszkań i stabilnymi zasadami umów najmu. W tak bogatych przecież Niemczech w 2014 roku z możliwości najmu skorzystało ok. 47,5 % mieszkańców, a        więc   mniej więcej trzy razy więcej niż o wiele mniej zamożnej Polsce. Jeszcze wyższy wynik zanotowano w Szwajcarii, tam ponad połowa obywateli nie kupuje lecz wynajmuje mieszkania, czasem też ze względu na ich cenę. 
Głównym problemem w Polsce jest brak kompleksowej i długoterminowej polityki mieszkaniowej. Gdyby podaż mieszkań na wynajem wzrosła, ceny stałyby się bardziej konkurencyjne a ludzie mieliby możliwość skorzystania z oferty wynajmu mieszkań jako realnej alternatywy wieloletniego kredytu hipotecznego. Nadzieję na rozwiązanie tego problemu tylko częściowo może dawać  stosunkowo nowy projekt „Fundusz Mieszkań na Wynajem”, którego zadaniem jest spopularyzować najem mieszkań. Fundusz zamierza kupić łącznie 20 tys. lokali. Program obejmie największe polskie miasta takie jak : Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź. W dalszej perspektywie Fundusz zapowiada, że będzie inwestował w mieszkania również w mniejszych miastach Ceny najmu w tym programie zależą od czasu trwania umowy najmu i powierzchni wynajętego mieszkania. Im dłuższy okres najmu, tym korzystniejsza cena. Dodatkowe atuty programu to między innymi: oferowane mieszkania w standardzie „pod klucz”, stabilność warunków umowy, przewidywalność decyzji właściciela oraz poziom usług wsparcia dla przyszłych najemców. Jednak czy państwo musi być właścicielem najmowanych mieszkań, czy nie warto rozważyć wsparcia mieszkań na wynajem budowanych również przez inne podmioty.

 

Mieszkania na Podkarpaciu największe, a zarazem najbardziej ciasne.

 

Według danych opublikowanych przez GUS na koniec 2014 roku w Polsce było 14 milionów mieszkań i domów. Przeciętne polskie lokum miało 73,4 m2.  Znacznie większy metraż miały mieszkania/domy na wsi ( ok. 92,3 m2), natomiast w miastach wskaźnik ten wyniósł 64,2 m2. W naszym województwie średnia wielkość mieszkań i domów była największa w Polsce i wyniosła 80,9 m2, na drugim miejscu pod względem wielkości znalazły się mieszkania z województwa wielkopolskiego (80,7 m2) i opolskiego (80,3 m2). Najmniejsze natomiast
w województwie łódzkim (68,4 m2) i warmińsko-mazurskim ( 67,9 m2).

 Duży metraż mieszkania nie świadczy o komforcie życia osób w nich mieszkających.  Dobrym przykładem jest nasze województwo, gdzie mimo stosunkowo dużego metrażu mieszkań ,wskaźnik ich zaludnienia jest największy w Polsce. Najwięcej osób na 1 mieszkanie przypadło właśnie w województwie podkarpackim – 3,32, najmniej natomiast w województwach centralnych: łódzkim – 2,51 i mazowieckim – 2,46.

 

A jak wypadamy na tle Europy, czy mieszkania są przeludnione?


Według danych Eurostatu w całej Unii Europejskiej problem przeludnienia w mieszkaniu spotyka 17 % populacji. Polska znajduje się na trzecim miejscu pod względem przeludnienia mieszkań. W 2014 roku 44,2 % gospodarstw domowych w Polsce nie dysponowało odpowiednią, dostateczną liczbą pomieszczeń. W większej ciasnocie żyją tylko mieszkańcy Rumunii i Węgier (odpowiednio 52,3 %  i  44,6% przeludnionych gospodarstw domowych).  Jak przedstawiają dane GUS za 2014 rok, co piąta polska rodzina zadeklarowała, że jej mieszkanie jest za małe. Problem ten dotyka zwłaszcza rodzin wielodzietnych, gdzie odsetek niezadowolonych właścicieli sięga prawie 37 %. Na podstawie opublikowanych danych można oszacować, że w przypadku małżeństwa  z trojką dzieci na każdą osobę przypada ok. 15 m2 powierzchni mieszkania. Dla porównania w Grecji, czy Hiszpanii na każdego domownika przypada powyżej 30 m2, nie wspominając o Niemczech – 43,4 m2, czy Danii – 53 m2. Tak więc nie forma własności czy posiadania lokum decyduje o naszym komforcie życia, a nasze statystyczne bogactwo może być tylko pozorne.

 

 


Edyta Betleja
Edyta Betleja
Certus Nieruchomości sp. z o.o. Sp.komandytowa