Dom to nie tylko fasada
Podczas budowania domu wiele osób ulega złudzeniu, które funkcjonuje jako stereotyp również w zupełnie innym obszarze, a mianowicie w sferze nawiązywania relacji interpersonalnych innymi ludźmi. Ta błędna i często bardzo krzywdząca zasada każe przywiązywać wielką wagę do fasady, a w przypadku człowieka do jego wyglądu zewnętrznego oraz urody, natomiast całkowicie pomija kwestie związane z wnętrzem. Jeśli rozpatrywać to w kategorii projektowania domów i rezydencji można by spojrzeć na to w taki sposób, że ktoś największy nacisk położył na wygląd fasady, która nie bez powodu bywa nazywana twarzą domu, a całkowicie obojętnie podszedł do tego, w jaki sposób będą się prezentowały ściany inne niż frontowa, a już tym bardziej wnętrza budowanego domu. Czasami w efekcie takiego toku myślenia powstają niedopracowane projekty, które już na etapie przed realizacją wyglądają na niedokończone, a po wybudowaniu widać, że akcent położony wyłącznie na ścianie znajdującej się z przodu budynku był zbyt duży i budowla w żaden sposób nie była go w stanie koncepcyjnie unieść. Rozwiązanie problemu jest banalnie proste. Trzeba przede wszystkim pamiętać, że dom to nie tylko fasada. Że na jego ostateczny wygląd, a także funkcjonalność i walory estetyczne w różnym stopniu składać się będą pozostałe ściany, a także wnętrze, łącznie z rodzajem zastosowanych materiałów, jak i kolorów użytych podczas prac wykończeniowych.