mieszkanie

Mieszkania z wielkiej płyty

W latach siedemdziesiątych nasz kraj przeżywał prawdziwy boom gospodarczy. Nowa ekipa polityczna starając się uspokoić nastroje panujące w społeczeństwie, starała się poprawić sytuację gospodarczą i mieszkaniową społeczeństwa.

Sprzyjały temu ogromne kredyty, które były brane na potęgę

Te kredyty pomogły jednak zaspokoić głód mieszkaniowy młodych ludzi z wyżu demograficznego. Osiedla z wielkiej płyty wyrastały jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Może ich jakość nie była najwyższa – trochę mówią o tym w formie satyrycznej filmy pochodzące z tego okresu – ale spełniały swoje zadanie. Młodzi ludzie mieli wreszcie szansę na swoje własne mieszkanie. Były to najczęściej bloki, w których mieszkały setki ludzi. Ze względu na oszczędność miejsca starano się, żeby budynki były jak najwyższe. W owym okresie powstawały tzw. mrówkowce, czyli bardzo długie bloki, w których mogło mieszkać nawet kilka tysięcy osób. Niestety wadą tego systemu był całkowity brak infrastruktury, na który najbardziej uskarżali się mieszkańcy nowych blokowisk. Tego typu budownictwo wywodzi się z państw zachodnich. Tam jednak dość szybko uznano, że jest zbyt kosztowne i w efekcie mało ciekawe z ekonomicznego punktu widzenia. W krajach realnego socjalizmu ta metoda była niezwykłe popularna. W dodatku, ze względu na ilość potrzebnych materiałów, okazała się mniej droga niż na zachodzie Europy. Dzisiaj dyskutuje się dużo nad kondycją osiedli z wielkiej płyty, co nie zmienia faktu, ze mnóstwo osób wciąż tam mieszka.

Leave a Comment